Dodaj do ulubionych

Sondaż. Stan branży usług leśnych

Zbyt niskie stawki za usługi, system przetargowy oparty głównie na cenie, brak stabilności rynku, słaba współpraca między wykonawcami a Lasami Państwowymi – to problemy, na które wskazują przedsiębiorcy leśni, którzy wzięli udział w najnowszym sondażu Gazety Leśnej.  

GAZETA LEŚNA po raz trzeci przeprowadziła sondaż wśród przedsiębiorców leśnych, naszych prenumeratorów na temat sytuacji w branży usług leśnych.


W okresie od 27.01.2026 do 15.02.2026 rozesłaliśmy do nich ankietę, w której zadaliśmy 14 pytań dotyczących prowadzonego biznesu, problemów i planów na przyszłość. Poprosiliśmy również chętnych o opinię. Nadesłano 143 wypełnionych kwestionariuszy.

Na pytanie o ocenę sytuacji firmy w porównaniu sprzed 5 lat, zdecydowana większość przedsiębiorców ocenia sytuację jako pogorszoną, zatem nastroje firm nadal są kiepskie, 76 proc. ankietowanych twierdzi, że jest gorzej i dużo gorzej niż 5 lat temu. Lepiej jest tylko dla 10 proc. firm. W roku 2023 nastroje były dużo lepsze, źle swoją sytuację oceniało tylko 37 proc. firm.

 

Za to jeszcze gorzej było w roku 2021, gdy źle swoją sytuację oceniało 78 proc. firm, a dobrze tylko 14 proc. Na gorszą lub dużo gorszą sytuację wskazują częściej firmy z większym stażem na rynku.

Mamy zatem huśtawkę: rok 2021 to bardzo złe nastroje, w roku 2023 się bardzo poprawiły, by teraz znów wrócić do tych najgorszych z roku 2021.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Podobna jest huśtawka jeśli chodzi o prognozowaną przyszłość firm: 14 proc. przedsiębiorców chce się teraz rozwijać, a trzy lata temu takie plany miało 26 proc. firm.
Odejść z branży planuje aż 60 proc. zulowców, to mniej niż w roku 2021 (73 proc.), ale dużo więcej niż w roku 2023: 44 proc.


W 2026 tylko 14 proc. zuli planuje rozwój i inwestycje w sprzęt. Dane wskazują na bardzo niski poziom optymizmu inwestycyjnego wśród przedsiębiorców.


Dlaczego firmy oferują w przetargach zbyt niskie ceny? Najczęściej wskazywanym problemem jest system przetargowy oparty niemal wyłącznie na cenie –  83 proc. ankietowanych uważa, że główną przyczyną jest brak kryteriów pozacenowych, 74 proc. wskazuje na tzw. „zule teczkowe” oddające pakiety podwykonawcom. 71 proc. uważa też, że to nadleśnictwo powinno kontrolować realizację zapisów umowy. 


Największym problemem w prowadzeniu biznesu okazuje się: organizacja prac oraz brak stabilności kontraktów. 57 proc. wskazuje zbyt dużą liczbę sortymentów na jednej pozycji, 47 proc. na wielokrotne wchodzenie na tę samą powierzchnię, a 43 na brak umów wieloletnich.  

(...)

To jedynie fragment tekstu. Chcesz czytać całe teksty?  Zamów prenumeratę "Nowej Gazety Leśnej"!

WIĘCEJ

 



 




Dodano 12:44 01-04-2026


  


  


  


  


  


Subskrypcja

Zostań naszym subkskrybentem a powiadomimy Cię o każdej nowości na naszej stronie.


Reklama