Dodaj do ulubionych

Wypadki w ciągniku

Coraz częściej podczas pracy w lesie dochodzi do wypadków z udziałem ciągników.

Pozyskanie drewna samo w sobie jest niebezpiecznym zajęciem – wysokie współczynniki wypadków śmiertelnych są tu porównywalne do górnictwa i wydobycia.

Skalę zdarzeń można w pewnej części zobaczyć na specjalnej „Mapie wypadków podczas pracy w lesie” prowadzonej przez portal FIRMYLESNE.pl od roku 2018.
Przeglądając informacje o wypadkach łatwo zauważyć, że pojawiają się wśród nich zdarzenia z udziałem ciągników. W większości sytuacji dochodzi do przewrócenia się maszyny na pochyłości i przygniecenia operatora.

Tragiczna statystyka
10 marca 2018 roku na terenie RDLP we Wrocławiu pod Wojcieszowem pojazd, którym mężczyzna wywoził drewno z lasu stoczył się z pochyłości i koziołkował, powodując wielonarządowe obrażenia. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR i odtransportował poszkodowanego do szpitala.


Tego samego roku, 12 lipca nieopodal Niemczy (znów RDLP we Wrocławiu), 69-letniego mężczyznę przygniótł ciągnik, którym zrywano drewno. Zgodnie z relacją oficerki prasowej Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie, operator odciągał ścięte drzewo, kiedy maszyna straciła stabilność i przewróciła się. W tym wypadku również poszkodowanego przetransportowano śmigłowcem LPR. 17 września 2018 roku w miejscowości Kaczórki (teren RDLP w Lublinie) ciągnik przewrócił się podczas odciągania gałęzi i śmiertelnie zranił 68-letniego operatora. Zaniepokojona nieobecnością mężczyzny rodzina wezwała policję, niestety znaleziono go już martwego.


Kolejny wypadek tego samego roku miał miejsce 3 listopada w Faliszówce (RDLP w Krośnie). Tam ciągnik wiozący drewno stoczył się podczas wykonywania zakrętu na zjeździe ze wzniesienia, zabijając jednego z jadących nim mężczyzn i raniąc drugiego. Aby wydostać ofiarę śmiertelną spod przewróconej maszyny trzeba było najpierw rozładować drewno z przyczepy i przesunąć traktor.


Rok 2019 również obfitował w wypadki z udziałem ciągników – redakcja GAZETY LEŚNEJ odnotowała ich aż pięć. Poczynając od 19 marca, kiedy w Bukowej (RDLP w Lublinie) ciągnik przewrócił się podczas zrywki poważnie raniąc 50-letniego operatora. 22 marca nietrzeźwy kierowca ciągnika stracił panowanie nad maszyną, która przewracając się raniła pasażera. Do wypadku doszło, ponieważ operator nie wziął pod uwagę masy przyczepy, która podczas zjazdu zaczęła pchać maszynę.

Na szczęście nikt nie zginął. 27 lipca w gminie Dukla (województwo podkarpackie) przewrócił się kolejny ciągnik, również raniąc operatora. Śmiertelny wypadek miał też miejsce 29 listopada tego samego roku – ciągnik przygniótł operatora. Nim udało się go wydobyć spod maszyny, mężczyzna zmarł. W tym wypadku dużą rolę odegrało ukształtowanie terenu i grząski grunt, co bardzo utrudniło akcję ratunkową. Zaledwie dzień później doszło do kolejnego wypadku, który na szczęście nie skończył się śmiercią – w Sułkowicach ciągnik spadł ze wzniesienia i przygniótł operatora.


W 2020 roku odnotowaliśmy kolejnych pięć wypadków, z czego trzy były śmiertelne. W 2022 roku – dwa wypadki, oba śmiertelne. Od początku tego roku było aż siedem tego rodzaju zdarzeeń – w Silnie (okolice Oborowa), obok Motylewa (województwo lubuskie), w Zdowie (powiat zawierciański), Zdziłowicach Drugich (województwo lubuskie), w Górkach (województwo podkarpackie), w miejscowości Bachórzec (powiat przemyski) i w Przyborowie (okolice Żywca). Aż sześć z tych wypadków skończyła się śmiercią.

(...)

To jedynie fragment tekstu. Chcesz czytać całe teksty?  Zamów prenumeratę "Nowej Gazety Leśnej"!

WIĘCEJ

 




Dodano 12:39 26-10-2023


  


  


  


  


  


Subskrypcja

Zostań naszym subkskrybentem a powiadomimy Cię o każdej nowości na naszej stronie.


Reklama